28 września w naszym ośrodku odbyła się uroczystość z okazji Światowego Dnia Pokoju, którego hasłem przewodnim było „Pokój zaczyna się ode mnie”. Podczas spotkania wychowankowie zastanawiali się, czym właściwie jest pokój i czy oznacza on jedynie brak wojny. Rozmawialiśmy o tym, że pokój zaczyna się również w naszych najbliższych relacjach – w grupie, w domu, w internacie, a także w nas samych. Jednym z elementów apelu była scenka przedstawiająca pozornie zwykłą sytuację konfliktową. Na jej przykładzie wychowankowie mogli zastanowić się, w którym momencie zaczyna się eskalacja konfliktu i czy każda sprzeczka musi prowadzić do agresji. Zwrócono uwagę na znaczenie zatrzymania się, ochłonięcia i podjęcia rozmowy.
W dalszej części spotkania poruszony został temat konfliktów i wojen na świecie. Wychowankowie obejrzeli materiał filmowy pokazujący, jak wojna wpływa na życie zwykłych ludzi, a szczególnie dzieci. Punktem wyjścia do rozmowy było pytanie, które rzeczy są dla nas codziennością i czymś oczywistym, a w czasie wojny mogą zostać utracone – między innymi spokojny sen, rodzina, własny dom, szkoła, możliwość spotkania z kolegami czy poczucie bezpieczeństwa.
Nie zabrakło również części poświęconej sytuacjom, z którymi możemy spotkać się na co dzień. Wychowankowie zastanawiali się, jak reagować na zaczepki, obraźliwe komentarze, konflikty między kolegami czy sytuacje w internecie, tak aby nie doprowadzać do niepotrzebnej eskalacji.
Na zakończenie każdy mógł zastanowić się, od czego jego zdaniem zaczyna się pokój. Wśród pojawiających się odpowiedzi znalazły się m.in. szacunek, rozmowa, cierpliwość, opanowanie, odpowiedzialność, przebaczenie i tolerancja.
Najważniejszym przesłaniem spotkania było przypomnienie, że nie mamy wpływu na wszystkie konflikty na świecie, ale mamy wpływ na własne zachowanie i relacje z innymi.
Pokój nie zawsze zaczyna się od wielkich decyzji. Czasami zaczyna się od prostego: „Dobra, odpuśćmy”, „Porozmawiajmy” albo „Nie chcę się bić”.
Apel został przygotowany przez wychowawcę Dawida Zientala.








Tekst i zdjęcia – D. Ziental


